Follow

MALINA, MARCHEWKA CZY MINERALNY KREM PRZECIWSŁONECZNY

MALINA, MARCHEWKA CZY MINERALNY KREM PRZECIWSŁONECZNY
Ochrona przeciwsłoneczna


Ochrona przed słońcem jest codzienna, obowiązkowa zawsze i na zawsze do końca życia. Nałożenie kremu przeciwsłonecznego powinno zawsze być ostatnim krokiem w codziennej pielęgnacji naszej skóry. Nawet jeśli ominiemy któryś z kroków porannej pielęgnacji, nigdy przenigdy nie wolno zapomnieć o ochronie przed szkodliwymi promieniami słonecznymi.

Zaczerwieniona, spalona skóra to jedno, a ryzyko pojawienia się raka skóry, plus zmarszczek, które wierzcie mi dadzą o sobie znać za kilka lat jest duże.

Co wybrać do ochrony przeciwsłonecznej?


Ostatnio dużo się mówi o całkowicie naturalnych sposobach ochrony przed słońcem, w postaci oleju z pestek mali, z nasion marchewki czy też masła shea. Czy faktycznie olej jest wstanie ochronić nas przed promieniami UVA i UVB? Olej z pestek malin posiada wysoki filtr wahający się między 28, a 50. Jednak jaką ilość oleju należy nałożyć na skórę, aby dał nam tą pożądaną ochronę przed promieniami słonecznymi? 
Według mnie jak najbardziej warto używać oleju z pestek malin czy nasion marchewki, jednak ja głównie aplikuję je w ciągu dnia w celu nawilżenia cery. Malina jest świetnym antyoksydantem z dużą zawartością witaminy E, przez co naprawdę ma fajne działanie przeciwzmarszczkowe. A jeśli dodatkowo posiada wysoki filtr… Moim zdaniem i możecie się zgodzić lub nie, warto na olej zaaplikować krem przeciwsłoneczny, wtedy ja mam całkowitą pewność, że skóra jest chroniona przed szkodliwym działaniem słońca.

Chemiczne kremy przeciwsłoneczne


Na pewno każdy z nas używał chemicznych kremów przeciwsłonecznych. Będąc dzieckiem trudno było o inne alternatywy. Problem z nimi jest taki, że no cóż, są chemiczne:) Istnieje szansa, że uczulą osoby ze skórą wrażliwą, dodatkowo substancje z kremów chemicznych mogą wnikać przez skórę w głąb naszego organizmu i trochę poburzyć naszą gospodarkę hormonalną. Jak mówią, wszystko jest możliwe.
  

Czyli co nam pozostaje? - Mineralne kremy przeciwsłoneczne. 


Mineralne kremy przeciwsłoneczne, tak jak tradycyjne kremy zapobiegają szkodliwemu działaniu słońca, ale różni ich od siebie skład. 
Jako mineralne składniki zaliczamy dwa filtry:

  • dwutlenek tytanu
  • tlenek cynku


Chronią one zarówno przed promieniami UVA jak i UVB.
W przeciwieństwie do kremów chemicznych, kremy mineralne odbijają szkodliwe promienie słoneczne, od powierzchni naszej skóry, czyli nie wnikają do środka.


 Zalety filtrów mineralnych:

  • osadzają się na powierzchni skóry i odbijają szkodliwe promienie zarówno UVA jak i UVB 
  • nie wnikają w powierzchnie skóry przez co nie dostają się do naszego organizmu 
  • są bardzo delikatne, dlatego też bezpiecznie mogą być używane przez dzieci

Wady filtrów mineralnych:


Zostawiają białawą powłoczkę na twarzy. I to zależy czy nam to tak bardzo przeszkadza, czy też nie. Wiele producentów z tego szuka nowych rozwiązań, tak jak na przykład dokonują mikronizacji cząsteczek. Kremy nie są już takie białawe, jednak jeszcze bardziej tłustawe.

Tlenek cynku i dwutlenek tytanu mają dość duże cząsteczki, poprzez co mogą zatykać pory. Dlatego lepiej przetestować wcześniej i sprawdzić, jak zachowa się nasza cera w kontakcie z kremem mineralnym.

Ponieważ osiadają a nie wnikają w skórę, mogą szybciej zostać starte. Ręka, ubranie, przebywanie na plaży, tak właśnie szybciej pozbywamy się produktu z naszej skóry. Najlepiej aplikować jest kremy mineralne często, aby mieć pewność, że skóra jest chroniona.


A jak do tej sprawy podchodzą producenci kremów przeciwsłonecznych?  Różnie, często składy są wymieszane, substancje chemiczne z mineralnymi. 
Moim faworytem zdecydowanie są kremy marki Bioderma. Jak dla mnie, nie mam zastrzeżeń i według mnie jest to jedna z najlepszych opcji jakie mamy obecnie na rynku.
BIODERMA - krem mineralny przeciwsłoneczny
BIODERMA - krem mineralny przeciwsłoneczny

Co mówi Ajurweda?


Zawsze zgodnie z naturą. 
Istnieje wiele przepisów na domowe kremy przeciwsłoneczne, które bazują często na wosku pszczelim, oleju z nasion marchewki i cynku.

Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które w Indiach praktykuje się od wieków. Po prostu jak najrzadziej wystawiaj się na słońce, a jak już musisz zakrywaj głowę, ręce, nogi:)


A co wy jaki sposób ochrony przed słońcem stosujecie?
Które najlepiej się u was sprawdzają?
Używacie naturalnych olejów czy też kremów?



1 komentarz

  1. Z tego, co pamiętam, oba te oleje działają w jednej kwestii odwrotnie względem siebie - olej z pestek/nasion malin posiada właściwości rozjaśniające, a z marchewek podkreśla opaleniznę, przyciemnia.

    OdpowiedzUsuń

Professional Blog Designs by pipdig