Follow

KOSMETYKI NA ŚWIEŻO LEPSZE DLA NASZEJ SKÓRY?

swieze-kosmetyki-lepsze-dla-skory
Świeże kosmetyki lepsze dla naszej skóry


Domowe mieszanie maseczek, kremy "kręcone" w kuchni, mydło ręcznej roboty – wkoło możemy zauważyć wielki trend „zrób to sam”. Dlaczego DIY staje się takie popularne? I czy kosmetyk zmieszany na świeżo jest lepszy dla naszej skóry?

Przez ostatnie lata możemy zauważyć większą świadomość klientów używających produktów kosmetycznych. Zaczynamy zwracać uwagę na naturalność i składy. Istotne stało się nie tylko jak działa dany kosmetyk, ale też co kładziemy na ciało i czy może nam to zaszkodzić. 
A co mają do tego kosmetyki domowej roboty? To, że same wiemy co i jak łączymy, same zadbałyśmy o składniki oraz ich świeżość. Nie wspominając o wewnętrznej satysfakcji stworzenia swojego kosmetyku.

Dlaczego świeży kosmetyk jest lepszy?

aktywne-kosmetyki-proszek-maseczka
Składniki aktywne w proszku
 

Bardzo często substancje, znajdujące się w sklepowym produkcie kosmetycznym, nawet tym naturalnym, wymieszane razem ze sobą tracą bardzo szybko swoje właściwości lub ich efektywność maleje. Standardowym przykładem jest witamina C, silny antyoksydant stymulujący produkcję kolagenu i rozjaśniający przebarwienia skóry, jest bardzo niestabilny przez co trudno jest go utrzymać w kremie, serum i maseczce tak, aby zachował swoje genialne przeciwstarzeniowe właściwości. Niestety w kontakcie z powietrzem, wodą lub ciepłem witamina C nie jest już taka skuteczna. 
Najlepszym sposobem utrzymania witaminy C w jak najlepszej formie jest postać proszku.
Utrzymanie aktywnych składników kosmetyku w kwarantannie, na przykład właśnie w formie sproszkowanej, aż do momentu ich aktywacji tj. dodania wody, pomaga w bezpieczny sposób na zmaksymalizowanie ich działania. Dzięki czemu dajemy naszej skórze to co najlepsze.
Niepołączone składniki za pomocą wody i innych cieczy wymagają mniejszej ilość lub braku syntetycznych konserwantów, co jest bardziej naturalnym i zdrowszym sposobem dla naszej skóry.
Nie wspominając o tym, że produkt, który aplikujemy na twarz jest świeży, bo sami go aktywujemy, kiedy tylko zdecydujemy się go użyć.
Plus jest to taki rytuał, który możemy dać swojej skórze wieczorem, 20 minut tylko dla siebie.


Sklepowe kosmetyki "DIY"


Jednak nie zawsze takie mieszanie samemu jest łatwe. Trzeba zdobyć składniki, a często musimy się napocić, aby znaleźć to co szukamy, kończy się to dużą ilością zamówień na Amazonie i czekaniem, aż upragnione skarby przybędą. Trzeba znaleźć czas i chęć, bo takie "ukręcenie" sobie kremu, czy stworzenie maseczki wymaga czasu. Często jesteśmy zbytnio zajęte, albo najzwyczajniej nam się nie chce. 
Na szczęście nie musimy całkowicie robić wszystkiego same, wiele firm kosmetycznych zaczyna oferować coraz to lepsze i zdrowsze rozwiązania dla lubiących domowe sposoby i tworzy jak ja to nazywam "poczucie DIY".

clinique-izolacja-witamina-c
Clinique - nowa technologia izolacji witaminy C 

Pojawiają się kosmetyki do domowego zrobienia serum, kremu, czy maseczki. 
Przykładem może być marka "Zrób sobie krem" dające nam w zestawie wszystkie pojedyncze składniki do zmieszania samemu w domu. Jest to super sprawa, stajemy się takim małym kosmetycznym biochemikiem. 
Jednak to nie wszystko, są też popularne marki oferujące nowe, nie spotykane dotychczasowo rozwiązania pozostawiające składniki w izolacji, aż do momentu ich aktywacji przez użytkownika. Jak Clinique Fresh pressed, gdzie producent utrzymuje w kwarantannie witaminę C, umieszczając ją w specjalnie zaprojektowanym pojemniku, przez co kosmetyk działa lepiej i świeży zostaje nałożony na skórę. 
Powoli na rynek również wracają po „wiekach”, moje ulubione, popularne od czasów starożytnych – maseczki wproszku. Jest to najłatwiejsza forma kosmetyki a la DIY.
Czy to na bazie glinek, gdzie są to maski mocno oczyszczające, czy też na bazie alg, które silnie nawilżają. Maseczki mieszamy z wodą lub hydrolatem jak woda różana i gotowe możemy nakładać na twarz. W Ajurwedzie tego rodzaju kosmetyk (ubtan) był aplikowany na twarzy już 5 tys. lat temu.

Dzięki tym rozwiązaniom cieszymy się świeżym kosmetykiem, który jest naturalny, nie szkodzi naszej skórze i jest zrobiony dokładnie w takiej ilości jakiej chcemy, a data użytku nie musi trwać tylko tydzień. 

Co sądzicie o takich nowych formach sprzedaży kosmetyków? Wolicie same w domu przygotować własny krem, maseczkę, czy takie "semi-DIY" przypadłoby wam do gustu.




2 komentarze

  1. Już od jakiegoś czasu o tym myślę..obawiam się tylko że mogę nie mieć czasu na samodzielne przygotowywanie kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj w tej chwili nie mam.czasu aby sama przygotowywać kosmetyki, więc twoja propozycja godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń

Professional Blog Designs by pipdig